Łojki

Jak wyglądała Kuźnica Łojkowska w XVII wieku?

Kuźnicę Łojkowską dokładnie opisuje Lustracja dóbr królewskich województw krakowskiego i sandomierskiego z 1636 roku, czyli 390 lat temu! Czym była lustracja? W dawnej Polsce stanowiła ona kontrolę o charakterze gospodarczym, skarbowym i wojskowym, przeprowadzaną w majątkach należących do króla. Jej głównym celem było ustalenie stanu majątkowego oraz dochodów, jakie przynosiły te dobra, aby precyzyjnie obliczyć podatki. Lustratorzy sporządzali księgi lustracyjne, które dziś są jednym z najważniejszych źródeł wiedzy historycznej o ówczesnej gospodarce i życiu codziennym. To właśnie dzięki wspomnianemu dokumentowi możemy dowiedzieć się, jak wyglądała Kuźnica Łojkowska.

Już ze wstępu dokumentu dowiadujemy się, że kuźnica – a właściwie drutarnia wzniesiona przez Mikołaja Wolskiego (1553–1630) – powstała w miejscu, gdzie wcześniej, za czasów kuźników Łojków, wytwarzano żelazo. Wstęp ten można zobaczyć na nagłówkowym zdjęciu, a poniżej zamieszczam jego transkrypcję, aby treść była łatwiejsza w odbiorze.

Kuźnica Łojkowska, Gdzie Żelazo robiono zbudowano na tym miejscu za Sławnej pamięci Jej Mości Pana Wolskiego Marszałka koronnego Drutarnię. Robią w tej drutarni druty różnego gatunku dziesiątkiem warsztatów miąższe (grube, ciężkie) i cienkie. Trzyma ją per arendam (dzierżawa) nijaki Zachariasz.

W tekście pojawia się mistrz Zachariasz, który dzierżawi kuźnicę. Wcześniej był on już wspominany na naszej stronie przy okazji opisu wizyty Władysława IV w Łojkach – artykuł ten można przypomnieć sobie tutaj. Zaskakiwać może liczba warsztatów działających w drutarni, a było ich aż 10.

Warsztaty dzieliły się na dolne i górne. Na dole, od strony wschodniej, znajdowały się 4 warsztaty. Lustratorzy dokładnie opisali, jakie narzędzia mieściły się w każdym z nich. I tak: w pierwszym dolnym wytwarzano gruby drut – na jego wyposażeniu były dobre obcęgi, 5 tablic stalowych do ciągnięcia drutu, 1 młotek, 3 durszlaki oraz żelazna miara do drutu. W drugim znajdowały się dobre obcęgi, 2 tablice stalowe, 2 młotki, 2 durszlaki, żelazne dłutko i miara. W trzecim drut „chędożyli i ciągnęli” – brzmi to dziwnie, ale chodziło po prostu o czyszczenie metalu i nadawanie mu odpowiedniej grubości. Znajdowały się tam również obcęgi. Czwarty warsztat, służący do wyciągania drutu, wyposażony był w obcęgi, tablicę, 2 młotki, dłutko i durszlak.

Warsztaty górne (w odróżnieniu od dolnych) służyły do produkcji cieńszego drutu. W piątym robiono drut rymarski – znajdowały się tam obcęgi, tablica, 2 młotki, 2 durszlaki, dłuto oraz forma do drutu. W szóstym produkowano jeszcze cieńszy drut, a na stanie były obcęgi, tablica i młotek. Siódmy warsztat przeznaczony był do drutu średnich rozmiarów (wyposażony w tablicę, 2 młotki i durszlak). W ósmym znajdowała się tablica, obcęgi, 2 młotki, durszlak i 1 forma. W dziewiątym stały 2 tablice, obcęgi, młotek, piłka, 3 durszlaki, forma i waga do żelaza, natomiast w dziesiątym – tablica, obcęgi, młotek, 3 durszlaki oraz dłuto. W obu ostatnich również wytwarzano cienkie druty.

Przy warsztatach umieszczone były 2 wałki (dłuższy i krótszy) z żelaznymi obręczami, a przy nich drewniane poręcze do kleszczy wyposażone w żelazne haki. Na dole znajdowały się 2 kominy (murowane od spodu) oraz 2 pary miechów zamontowanych na żelaznych elementach, a przy nich wałek z obcęgami. Przy kominach stały wielkie kleszcze, 3 małe kleszcze ręczne, kamień z żelazną korbą, 2 kowadła ręczne, 2 młotki i pilnik.

W drutarni działał też nowy, wielki wał, na którym osadzono 17 obręczy z żelaznymi czopami oraz korbą. Na wale tym zamontowanych było 14 ramion, a tuż obok znajdowało się koło wodne z młotem. Choć trudno precyzyjnie wyobrazić sobie całe to urządzenie, służyło ono do wyciągania drutu. Na miejscu znajdowały się także żelazne kowadła i blacha z hakami. Przy drzwiach stało nieużywane nakowadło, a oprócz tego przechowywano tam 8 durszlaków, 3 pary kleszczy, łopatę, żelazne klamry do tablic oraz drąg do wagi z hakami.

Ważną informacją jest to, kto tam pracował: pięciu Niemców, dwóch Polaków oraz dwóch chłopców – wszyscy mieszkali przy zakładzie. Mistrz posiadał natomiast własne mieszkanie, pole i ogród.

To już wszystkie najważniejsze szczegóły, które lustratorzy zapisali na temat kuźnicy. Powyższe informacje z pewnością pozwalają nam wyobrazić sobie, jak wyglądały dawne warsztaty i czym pracowali rzemieślnicy na naszych terenach. To jednak dopiero początek – w kolejnych wpisach pojawi się jeszcze więcej ciekawostek oraz szczegółowych informacji o dawnych kuźniach i ich historii!