Blachowniaokolice Blachowni

Co łączyło legendę Rakowa Częstochowa z Blachownią?

Postać Zbigniewa Dobosza jest znana wszystkim kibicom piłki nożnej nie tylko w Częstochowie, ale i w całym regionie. Warto przypomnieć sylwetkę tego legendarnego trenera Rakowa Częstochowa.

Zbigniew Dobosz urodził się 4 listopada 1944 roku. Swoją przygodę z piłką nożną rozpoczął w Rakowie Częstochowa od drużyn trampkarskich, przechodząc przez zespoły juniorskie aż do seniorów. W pierwszej drużynie rozegrał 12 meczów i zdobył 2 gole.

Po zakończeniu kariery zawodniczej poświęcił się pracy trenerskiej. W roli pierwszego trenera seniorów Rakowa zadebiutował 21 października 1984 roku w remisowym (1:1) meczu z AKS-em Chorzów. Zespół seniorów Rakowa prowadził w latach 1984–1985, 1992–1995, 1998–2000 oraz 2002–2003. W sezonie 1997/1998 trenował drugoligowy MKS Myszków, a w sezonie 2010/2011 – wspólnie z Andrzejem Samodurowem – czwartoligowy zespół Zielonych Żarki. W kolejnych latach szkolił młodzież w UKS-ie Raków Częstochowa.

W trakcie kariery trenerskiej wychował wielu znakomitych piłkarzy, m.in. Jerzego Brzęczka, Krzysztofa Kołaczyka, Jacka Magierę, Piotra Bańskiego, Macieja Gajosa, Piotra Malinowskiego, Artura Lenartowskiego, Mateusza Zacharę czy Mariusza Przybylskiego. Do jego największych sukcesów należą awans do I ligi (odpowiednika dzisiejszej Ekstraklasy) w sezonie 1993/1994, w której Raków utrzymywał się przez kolejne 4 lata, oraz złoty medal Ogólnopolskiej Spartakiady Młodzieży w Rzeszowie w 1985 roku.

Zbigniew Dobosz zmarł 29 września 2014 roku w wieku 69 lat. Pogrzeb odbył się 2 października 2014 roku na częstochowskim cmentarzu Kule.

W 2015 roku Rada Miasta Częstochowy podjęła uchwałę o nadaniu imienia Zbigniewa Dobosza skwerowi położonemu w sąsiedztwie stadionu Rakowa. W tym samym roku zapoczątkowano również coroczny Memoriał im. Zbigniewa Dobosza. Dopełnieniem tych upamiętnień stało się odsłonięcie pomnika legendarnego trenera, które miało miejsce 15 maja 2022 roku na terenie poświęconego mu skweru.

Oto najważniejsze informacje o Zbigniewie Doboszu, które można znaleźć na większości stron internetowych poświęconych jego postaci. Można by jednak zapytać: co ten legendarny trener i piłkarz miał wspólnego z historią Blachowni?

Otóż po zakończeniu sezonu 1972/1973, w którym reprezentował barwy rezerw częstochowskiego Rakowa, przeniósł się do Pogoni Blachownia. Fakt ten odnotowano zarówno w Monografii Klubu Sportowego Pogoń Blachownia 1924–2004, jak i na łamach prasowych – w 49. numerze „Gazety Częstochowskiej” z 4–10 grudnia 1973 roku.

(…)Nie sposób nie wspomnieć o zawodnikach, którzy wzmocnili drużynę. Bracia Doboszowie sprawili swą rutyną i doświadczeniem, że w grze Pogoni zaszły zdecydowane zmiany na lepsze. Drużyna ma swój własny styl opierający się na dobrze funkcjonującej drugiej linii i skutecznym napadzie. W 15 meczach pierwszej rundy piłkarze z Blachowni zdobyli 20 punktów uzyskując najlepszy w grupie stosunek bramek 24:12.

W grze Pogoni, więcej jest teraz spokoju i porządku — coraz mniej chaotycznych akcji. Zresztą co by nie napisać — pierwsze miejsce w silnej grupie ma swoją wymogę.

W rundzie jesiennej barw Pogoni bronili: Głowacki, K. Zatoń, T. Zatoń, Dyner, Bugara, J. Lankamer, L. Dobosz, Z. Dobosz, Walczak (kapitan drużyny), Ziółek, Kaczmarzyk, Kierach, Sroka, A. Lankamer, Turek, Maciejewski, Sikora oraz Gorzelak. Piłkarze — mimo nie najlepszej pogody — trenowali na boisku do ostatnich dni listopada.(…)

Warto zapoznać się z całością artykułu:

Bracia Jan i Zbigniew Doboszowie w znacznej mierze przyczynili się do największych sukcesów piłkarskich Pogoni Blachownia, a to dzięki ich ogromnemu doświadczeniu, a przede wszystkim wysokiej skuteczności strzeleckiej. Zbigniew Dobosz słynął ze swojego firmowego zagrania – przy dośrodkowaniach dynamicznie wbiegał w pole karne i oddawał potężne uderzenia głową, które w większości przypadków były nie do obrony. Co ciekawe, występując w barwach Pogoni, nosił boiskowy pseudonim „Zeciak”.

Poniżej prezentujemy kilka archiwalnych artykułów prasowych z tamtego okresu, relacjonujących mecze z udziałem drużyny z Blachowni.

Bardzo ważną datą w historii klubu jest 24 sierpnia 1977 roku, kiedy to Pogoń Blachownia zmierzyła się z Olimpią Huta Stara. Było to spotkanie w ramach drugiej kolejki rozgrywek (mecz z pierwszej kolejki przełożono na inny termin). W roli pierwszego trenera seniorów Pogoni zadebiutował wówczas Zbigniew Dobosz, zastępując na tym stanowisku Tadeusza Jasińskiego.

Jego pierwsza przygoda trenerska z zespołem seniorów nie trwała jednak długo – po zakończeniu rundy jesiennej sezonu 1977/1978 złożył rezygnację (funkcję trenera objął wówczas Engelbert Hojko). W rundzie wiosennej Dobosz powrócił na murawę jako piłkarz, nie przestając przy tym szkolić klubowej młodzieży, z którą pracował prawdopodobnie od 1976 roku.

Za swoją pracę z młodymi adeptami piłki w Blachowni został zresztą doceniony przez Okręgowy Związek Piłki Nożnej w Częstochowie: w 1978 roku przyznano mu 3. miejsce w plebiscycie za osiągnięcia z poprzedniego roku, a także nominowano go do nagrody za rok 1979. Potwierdzają to nieliczne wzmianki zachowane w ówczesnej prasie.

Można stwierdzić, że to właśnie w Pogoni Blachownia Zbigniew Dobosz zdobywał pierwsze szlify trenerskie i zbierał doświadczenie w prowadzeniu drużyn zarówno młodzieżowych, jak i seniorskich. Warto, aby sympatycy Pogoni pamiętali, że ten legendarny szkoleniowiec był związany z naszym lokalnym klubem nie tylko jako piłkarz, ale i trener, a pod jego wodzą kibice wielokrotnie mieli powody do radości po wygranych meczach. Niestety obecnie Pogoń przeżywa trudniejszy okres i powrót do rozgrywek ligowych będzie dużym wyzwaniem – nie mówiąc już o walce o czołowe lokaty w dawnej klasie okręgowej B, będącej swego czasu odpowiednikiem dzisiejszej IV ligi.

W 1977 roku Zbigniew Dobosz grał w drużynie Legion Częstochowa. Zespół ten składał się z byłych zawodników oraz trenerów i całkiem dobrze radził sobie w rozgrywkach Pucharu Polski. Z kolei w 1980 roku szkoleniowiec pracował już ze składami juniorskimi w swoim macierzystym klubie – Rakowie Częstochowa.

W 1993 roku Pogoń Blachownia wywalczyła awans do ligi wojewódzkiej. Z tej okazji na stadionie w Blachowni rozegrano mecz towarzyski między miejscowym zespołem a będącą na fali pierwszą drużyną Rakowa Częstochowa (która już rok później awansowała do I ligi – ówczesnej najwyższej klasy rozgrywkowej!). Szkoleniowcem częstochowian był wówczas nie kto inny jak Zbigniew Dobosz. Po zakończeniu spotkania nie zabrakło wyrazów uznania, podziękowań i kwiatów. Czysto formalnie warto dodać, że na boisku niespodzianki nie było – Raków bez większego wysiłku pokonał świętującą Pogoń 10:0.

Na zdjęciu od lewej: Krzysztof Kawelczyk – prezes Pogoni, Mieczysław Kwaśnicki – wiceprezes, Henryk Kawelczyk – członek zarządu, Zbigniew Dobosz.

Mimo upływu lat pamięć o Zbigniewie Doboszu wciąż pozostaje żywa. Dzięki przeszukaniu archiwalnych wydań prasowych oraz lokalnych opracowań udało się odtworzyć niezwykle ciekawy, a dla wielu zapewne zapomniany rozdział w historii Pogoni Blachownia. Zgromadzone materiały jednoznacznie pokazują, że zanim stał się ikoną Rakowa Częstochowa, odegrał kluczową rolę w rozwoju futbolu w naszej miejscowości – zarówno jako bramkostrzelny zawodnik, jak i szkoleniowiec.

Źródła:

KS Pogoń Blachownia, „Monografia KS Pogoń Blachownia”, 2004 r.
„Gazeta Częstochowska”, r. 1973: nr 49; r. 1974: nr 14, 34, 39, 44; r. 1975: nr 20; r. 1976: nr 35; r. 1977: nr 12, 22, 24; r. 1978: nr 2, 5, 12; r. 1979: nr 20, 48.