Historia Pensjonatu Leśniczówka w Ostrowach

Na początku XX wieku Ostrowy były znaną w okolicy miejscowością, słynącą ze swych walorów przyrodniczych. Powstawało wiele domów letniskowych, goście z chęcią spędzali tutaj czas, oddychając świeżym powietrzem i korzystając z wszelkich atrakcji. Więcej o początkach letniska można przeczytać w artykule Ostrowy w 1909 roku, który znajdziemy na tej stronie wybierając ten link.

Dzisiaj przedstawię krótką historię jednego z pensjonatów, chyba najbardziej znanego większości mieszkańców naszego miasta, chociaż często nie jest kojarzony jako uzdrowisko. Chodzi tutaj o budynek przy ul. Bema w Ostrowach, który dzisiaj chyli się ku upadkowi, a kiedyś świadczył o świetności Ostrów i był znany nie tylko w najbliższej okolicy, ale i na Śląsku. Do dzisiaj jego wielkość może zachwycać.

Budynek w Ostrowach był własnością rodziny handlarzy alkoholami i restauratorów żydowskich z Częstochowy – Państwa Reicherów. Prasa z lat 20. XX wieku informowała, że 23 maja 1926 roku został uroczyście urządzony i otwarty w nim Pensjonat Leśniczówka. Pensjonat, i zarazem uzdrowisko, reklamował się w dawnej prasie, że znajduje się w najzdrowszej i najpiękniejszej okolicy, położony jest na piaszczystym płaskowzgórzu, a dookoła znajduje się cudowny, piękny, suchy las iglasty, jest miejscem wymarzonego odpoczynku. Całość urządzono z europejskim komfortem i według nowoczesnych wymagań higieny, była m.in. kanalizacja.

 A co wczasowicze mogli znaleźć w środku? W dwupiętrowej willi Reicherów na gości czekało, aż 35 pokojów. Pokoje były urządzone bardzo nowocześnie, każdy był umeblowany i w każdym było światło elektryczne. Pokoje były w większości słoneczne, z dostępem do balkonów i werand.

W środku znajdowało się kilka sali: największą była sala restauracyjna oraz salon do tańca. Podczas dancingów za oprawę muzyczną była odpowiedzialna doborowa orkiestra. Najczęściej był to kwartet p. Szmulewicza. Restauracja oferowała obfite pożywienie, nawet do 5 posiłków dziennie, kuchnia była wykwintna, a na żądanie mogły być przyrządzane posiłki dietetyczne.

Kuracjusze mogli korzystać z wielu zabiegów, do których możemy zaliczyć kąpiele słoneczne na tarasach, czy własnej plaży przy pensjonacie, można było też skorzystać z kąpieli gazowych oraz mineralnych. Na miejscu był lekarz.

Również osoby lubiące sport mogły znaleźć coś dla siebie. Była sala bilardowa, plac do krykieta, a nawet kort tenisowy i inne urządzenia sportowe. Często były organizowane gry towarzyskie. Warto dodać, że właśnie w Leśniczówce odbywały się różne imprezy sportowe, np. w 1928 roku sezon rozpoczynali częstochowscy cykliści.

Ci, którzy nie lubili wysiłku fizycznego mogli skorzystać z biblioteki i czytelni, w której znajdował się bogaty zbiór książek i czasopism.

Osoby, które odwiedzały pensjonat z małymi dziećmi do 6 lat, mogły spokojnie wypoczywać, gdyż dzieci pozostawały pod opieką wykwalifikowanej freblanki, czyli ówczesnej przedszkolanki.

Do stałej dyspozycji gości był radioodbiornik oraz telefon o numerze 610.

Dla gości przybywających własnym samochodem był dostępny garaż, a zamożniejsi mogli skorzystać z samochodu, który był też na stanie do dyspozycji gości.

Do Częstochowy i z powrotem można było dotrzeć pociągiem, który kursował 6 razy dziennie, a podróż trwała 20 minut lub autobusem, który miał 10 kursów dziennie, zazwyczaj co godzinę.

Koszt pobytu zaczynał się od 10 zł dziennie od osoby w roku otwarcia pensjonatu, następnie cena spadła do 9 zł. Obecnie wydaje się to niewiele, na ówczesne czasy było to sporo pieniędzy, większość robotników w tamtym czasie nie zarabiało więcej niż 1 zł za godzinę pracy.

Myślę, że ten krótki artykuł przybliżył wcześniejszą, mniej znaną historię tego budynku, który pełnił przez lata również inne funkcje. Podczas II Wojny Światowej był siedzibą władz Landkreis Blachownia, po wojnie pełnił funkcję szpitala, ale to tematy na kolejne artykuły.

Oczywiście, jeśli posiadacie jakieś inne, ciekawe informacje o tym budynku lub zdjęcia, zachęcam do podzielenia się nimi. Adres e-mail: rafal.ziolek@o2.pl