Dawna pokrywa studzienki, cz. 4

Dzisiaj wracam do tematu pokrywy studzienki kanalizacyjnej produkowanej przed I Wojną Światową w Hucie Blachownia. Pokrywy te były jednymi z wielkiej gamy produktów miejscowej Huty. Pozostaje coraz mniej pamiątek z tamtego okresu, więc warto o nich pisać i pamiętać o tych wielkich tradycjach hutniczych Blachowni. Wcześniejsze 3 wpisy dotyczyły pokrywy znajdującej się w Muzeum Historii Kolei w Częstochowie, pokrywy, która znajdowała się w Białymstoku i na dalekiej Ukrainie. Zainteresowani tematem mogą znaleźć linki na końcu artykułu.

Kolejne ciekawe znalezisko w tym temacie, to nie fizyczny wielki, żelazny dekiel, ale artykuł z 1931 roku! Dzisiaj pokrywa może być co najwyżej ciekawostką sprzed ponad wieku, eksponatem muzealnym, ale w latach 30. XX wieku pojawienie się jej na ulicach Częstochowy wywołało niemały skandal, co możemy przeczytać w gazecie Słowo Częstochowskie z tamtego okresu. Przeczytajcie sami:

Kto nie chce – niech nie wierzy. Na niektórych domach przedmieść częstochowskich widnieją jeszcze tablice z napisami w języku rosyjskim, na co już niejednokrotnie zwracaliśmy uwagę tych domów i władz.

Że jednak w śródmieściu ustala się znaki zaborcze, to już chyba szczyt wszystkiego. Oto na chodniku w Alei II-giej, tuż u wylotu na plac magistracki, pokrywa żelazna na kanale nosi taki napis” „Zawod Blachownia, bliz Czenstochowa”.  Pan prezydent miasta, który z firmą „Ulen” przeprowadził kanalizację, nie zdawał sobie najwidoczniej sprawy, że, przyjmując od fabryki „Blachownia” posiadane przez nią na składzie pokrywy kanalizacyjne z napisami w języku rosyjskim, utrwala w Częstochowie bardzo przykre wspomnienia po zaborcach. Znak niewoli naszej powinien być corychlej usunięty, aby nie wystawiać sobie najgorszego świadectwa wobec przybyszów, wśród których jest bardzo wielu obcokrajowców.

Ciekawe, że pokrywy przeleżały na składzie ponad dekadę i nie zostały przetopione. Gdy w końcu znalazły nabywcę, stały się niechlubną pamiątką po czasach zaborów. Początki produkcji tych pokryw w Blachowni mogą sięgać lat 80. XIX, gdy były wykorzystywane do przykrycia studzienek kanalizacji burzowej na dworcach rozwijającej się kolei na ziemiach polskich. Zapraszam do przeczytania wcześniejszych wpisów.

 

Wcześniejsze wpisy na powyższy temat:
Pokrywa studzienki w Muzeum Historii Kolei w Częstochowie
Dawna studzienka kanalizacyjna w Białymstoku
Pokrywa studzienki z Blachowni w Charkowie na Ukrainie

 

Źródło:

  • Słowo Częstochowskie, nr 109 z 1931 r.