Pierwsze telefony w Blachowni

Wynalezienie telefonu było jednym z najważniejszych osiągnięć ludzkości. Zrewolucjonizował nasze życie i dzisiaj mało kto może się bez niego obyć choćby przez jeden dzień. Wynalazek ten miał wielu ojców: Antoni Meucci (1849 r.), Karol Bourseul (1854 r.), Filip Reis (1861 r.), Innocenzo Manzetti (1865 r.), Daniel Drawbaugh (1876 r.), Elisha Gray (1876 r.), Graham Bell (1876 r.) – w nawiasach podana jest data publikacji lub złożenia wniosku patentowego przez jego autora. Z każdą z wymienionych wyżej osób wiążą się niesamowite historie, ciekawe opowieści, a nawet małe wojny, które toczyli ci wielcy wynalazcy.

Oczywiście to nie jest artykuł o historii telefonu, więc przytoczę tylko jedną ciekawostkę, o tym jak powstało znane dzisiaj wszystkim słowo halo. Otóż, w roku 1875 Graham Bell i jego bliski współpracownik James Tressider testowali dwudziestokilometrową linię telefoniczną. Na jej jednym końcu znajdował się Tressider, a na drugim sam Bell. Gdy ten pierwszy usłyszał głos Bella, odebrało mu mowę, nie wiedział co powiedzieć, więc z radości krzyczał „Allo, allo Bell”. Bell nie wiedział co miał na myśli Tressider, więc również zaczął wrzeszczeć „allo, allo”… i tak już zostało do dzisiaj.

Na początku  XX wieku w Częstochowie działał telegraf. Za jego pomocą mieszkańcy Blachowni mogli wysyłać i odbierać wiadomości. Wymagało to przebycia kilkunastu kilometrów. A kiedy poprowadzono linię telefoniczną do naszego miasta? W gazecie Słowo z 30 marca 1910 roku odnajdziemy odpowiedź na to pytanie. Krótka notatka mówi:

 Linie telefoniczne, łączce Częstochowę z Blachownią, Kłobuckiem i Zagórzem, zostały ukończone i wkrótce zostaną oddane do użytku publicznego.

Oczywiście przeciętny mieszkaniec gminy nie mógł sobie wtedy pozwolić na założenie telefonu, gdyż wiązało się to z dużymi kosztami. Pierwsze numery telefonów były dwucyfrowe, następnie trzycyfrowe. Telefon znajdował się m.in. budynku zarządców Huty Blachownia.