Historia KS Pogoń Blachownia – pierwszy mecz

Historia piłki nożnej w Blachowni nierozłącznie związana była z Hutą Blachownia. Pierwsze treningi i mecze piłkarskie były organizowane przy Hucie, a zawodnikami byli jej pracownicy. Do uprawiania piłki nożnej pracownicy byli zachęcani przez inżyniera Wrotnowskiego i to właśnie on był pierwszym kierownikiem i zarazem trenerem piłkarzy z Blachowni. Początki futbolu w Blachowni można datować na początek lat 20 ubiegłego wieku, może nawet wcześniej. Jednak dopiero w 1924 roku klub został zgłoszony do Starostwa w Częstochowie i od tego momentu zaczął funkcjonować jako Robotniczy Klub Sportowy Blachownia. Przy rejestracji pomagali pracownicy i działacze związku zawodowego Huty Blachownia: Antoni Bendnarek, Stefan Kindler i Władysław Ziółek.

Warto dodać, że przedwojenne boiska, na których rozgrywano mecze piłkarskie w Blachowni, nie były trawiaste, a nawierzchnię stanowiła szlaka i ziemia, natomiast za słupki często służyły duże kamienie. Boiska do siatkówki i koszykówki posiadały taką samą nawierzchnię, a słupki były wykonane z drewna, które dostarczał tartak zlokalizowany przy zalewie w okolicy placu zabaw. Tamtejsze boiska były nazywane na szlace ze względu na nawierzchnię.

Piłkarze trenowali i rozgrywali mecze między sobą oraz w pobliskiej Częstochowie z licznymi drużynami. Pierwszy historyczny mecze u siebie drużyna z Blachowni rozgrywała z KOS Victorią Częstochowa. Już przed II Wojną Światową była to drużyna znana i na dużo wyższym poziomie sportowym od naszej miejscowej drużyny. Nie znana jest dokładna data meczu, ale znany jest jego przebieg, opisany w licznych publikacjach i przekazach ustnych.

Do pierwszej połowy nasi zawodnicy przystąpili bardzo zmotywowani i chcieli pokazać się z jak najlepszej strony przed własną, bardzo liczną publicznością, która zgromadziła się na tym meczu. Dobra obrona i próby zdobycia bramki rywali podobały się kibicom, którzy wierzyli w sukces swojej drużyny. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem, co można było uznać za wielką niespodziankę wręcz sensację. W przerwie zawodnicy z Blachowni wraz z kibicami chętnie wznosili toasty ciesząc się dobrą grą i wynikiem. Co za piękne czasy!

Jak można było się spodziewać, w drugiej połowie spotkania wyszły rezultaty poczęstunku. Victoria udowodniła swoją klasę, aplikując miejscowym aż 11 goli, nie tracąc żadnego.

Swoją działalność z powodów finansowych sekcja piłkarska zawiesiła na kilka lat, aż do roku 1937. Prężnie za to działały sekcje piłki siatkowej, ręcznej, koszykówki, lekkoatletyczna, czy też cyklistów.