Zborowskie: Dawna fabryka fajek

Zborowskie jest wsią w gminie Ciasna, położoną niedaleko na północ od Lublińca. Z niewielkim wysiłkiem możemy tam dotrzeć poruszając się rowerem, poprzez malownicze lasy, łąki, pola. Z Blachowni polecam wyruszyć przez Cisie, Jezioro, Łebki, Kamińsko, trasa liczyć ok. 25 km i naprawdę wartą ją przebyć dla pięknych krajobrazów i ciekawych miejsc. Gdy wyjedziemy z lasu, naszym oczom ukaże się panorama miejscowości Zborowskie. Samo miasteczko, jest bardzo czyste, schludne i zadbane.

Znajduje się w nim obiekt wyjątkowy w skali naszego kraju, a nawet całego świata. Mowa tutaj o zabytkowej fabryce fajek zlokalizowanej przy ul. Fabrycznej.

Fabryka powstała 1753 roku pod patronatem króla pruskiego Fryderyka II Wielkiego. Spółkę założycielską tworzyli panowie: Andreas von Garnier – właściciel dóbr lublinieckich, w tym Zborowskiego, Samuel Grulich – kupiec wrocławski, Karl von Unfriedt – radca wojenny i Rappard – komisarz rolny. Spółka otrzymała przywilej królewski, który zapewniał jej przez 20 lat ochronę przed konkurencją.

W zakładzie pracowali fachowcy sprowadzeni z miasta Gouda w Holandii, było ich 12. W pierwszych latach fajczarnia zatrudniała 40 robotników, w 1788 roku już 115. Maksymalna produkcja fajek wynosiła dziennie około 7.000 sztuk, co w skali roku stanowiło 2.000.000 sztuk! Wyroby trafiały do odbiorców w całej Europie. W fabryce wytwarzano też inne produkty fajansowe: naczynia, kubki, figurki, żołnierzyki. Fajczarnia pracowała nieprzerwanie przez 110 lat, a koniec produkcji przypada na lata pięćdziesiąte XIX wieku. Gliniane fajki ze Zborowskiego można poznać po sygnaturze: Fabrikein Schlesien, Fabrike in Schlesien lub Schlesies Fabrice. W 1860 roku budynek został przebudowany na mieszkalny.

Pamięć o tej manufakturze zaginęła na dziesiątki lat, ale ożyła ponownie za sprawą pana Edwarda Zimmermana z Gdańska, który poszukiwał informacji o fajczarni oraz Witolda Segetha ze Zborowskiego. Dzięki współpracy tych panów pod koniec lat 80. XX wieku, rozpoczęto wykopaliska, podczas, których wydobyto wiele fragmentów fajek, udało się także odnaleźć 1 z 4 budynków dawnej fabryki, który przetrwał do dzisiaj, a był przeznaczony do rozbiórki. Zapraszam zainteresowanych do zapoznania się z bardzo ciekawym artykułem na ten temat na stronie www.zborowskie.info.

Co dzisiaj pozostało z dawnej świetności tej fabryki? Przy ul. Fabrycznej możemy zobaczyć duży drewniany budynek. Przed drzwiami wita nas ludek z fajką w ustach. Do środka niestety nie można wejść. W środku znajdują się pozostałości starego pieca do wypalania fajek oraz komin. Przed dawną fabryką znajdują się tablice informacyjne.

Dzięki zaangażowaniu tamtejszych władz fajczarnia cały czas poddawana jest remontowi. Zostanie tam utworzony skansen, który będzie udostępniony dla turystów. Same fajki można, zobaczyć m.in. w tamtejszej szkole.